OOH w Polsce


HISTORIA



Reklama zewnętrzna w Polsce



W roku 1990 w szarym i smutnym krajobrazie polskich miast pojawiły się pierwsze plakaty reklamowe. Początkowo nieśmiało klejone na płotach i szybach wystawowych, później zaś na bardziej eksponowanych fragmentach ścian budynków. Nowe czasy w reklamie zwiastował pierwszy plakat szerokoformatowy "Siła spokoju" (kampania wyborcza Tadeusza Mazowieckiego).   Dominowały  treści  polityczne,  podkreślające przemiany w naszym kraju.




Rok później szary krajobraz urozmaicony został prawdziwymi nośnikami reklamowymi firm AMS, Plakanda, Europlakat, Mercurius i Outdoor. Wtedy też naród śmiał się z hasła: "To wie się co się ma", a akcja plakatowa dla "AT & T" (40 powierzchni ekspozycyjnych w dziesięciu miastach) przygotowywana była przez cztery miesiące. Hitem była kampania proszku do prania: "Ojciec prać? Prać, ale tylko w Pollenie 2000".  Ale wtedy też roczne koszty wynajmu miejsc pod tablicę reklamową równały się miesięcznym wpływom z wynajęcia jej powierzchni.



W trzech kolejnych latach rozwój reklamy zewnętrznej był tak dynamiczny, że producenci drewnianych elementów do konstrukcji nośników musieli skapitulować przed "nowymi technologiami". Pojawiły się też konstrukcje nietypowe, które z biegiem czasu zdominowały ten rynek. Gwiazda francuskiego rynku Decaux określił go śmietnikiem, by następnie zrezygnować z prób jego naprawy.




Dobra koniunktura ekonomiczna kraju połowy lat dziewięćdziesiątych zapewniała firmom reklamy zewnętrznej dobre rezultaty, a klienci wręcz czekali na możliwość umieszczenia swojej reklamy na tablicach. Dla wybrednych pojawiły się rozbudowane kosztem dużych nakładów sieci nośników ponadstandardowych i oświetlonych. Zmienił się krajobraz.



AMS przejął Mercuriusa i zadebiutował na giełdzie. Ströer na fali sukcesu w nowych niemieckich landach śmiało wkroczył do Polski. Cityboard stworzył jedyną ogólnopolską sieć nośników 6 x 3 m. Zaostrzyła się walka konkurencyjna, której efektem były gorsze rezultaty branży na rynku reklamowym. Sytuację pogarszały wprowadzane ograniczenia i zakazy w reklamie (papierosy i alkohol). Rozwój ten przyspieszył proces konsolidacji.



Początek nowego wieku jest początkiem "nowego" w reklamie zewnętrznej. Więksi i bogatsi właściciele firm (Ströer, Agora, Clear Channel) patrzą perspektywicznie na rozwój tego rynku. Rośnie jej rola w prowadzonych kampaniach, powiększa się liczba klientów, a powrót piwa na plakaty dodaje jej dynamizmu. Firmy korzystają z nowoczesnych badań, które udowadniają dobitnie konieczność jej wykorzystania i przewagę nad mediami elektronicznymi.



Lech Kaczoń,
Prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej